Dziś chciałabym podzielić się z Wami case study z 10-letnim psiakiem, Bosco, z którego opiekunką Asią rozpoczęłyśmy współpracę online ponad 2 miesiące temu. Myślę, że powiązania, które wyraźnie widać było pomiędzy jego problemami behawioralnymi a wynikami krwi i symptomami fizycznymi, mogą przydać się również i Wam w bardziej holistycznym podejściu do pracy z problemami behawioralnymi Waszych psów lub klientów. 

Bosco trafił do mnie ze względu na historię agresji do ludzi i kilka ugryzień na koncie. Z wywiadu okazało się, że posiada wzmożone napięcie w ciele, słabe połączenie z nim, odczuwa sporo frustracji, a przy tym nie jest chętny do bycia dotykanym, gubi sporo sierści (pomimo bardzo dobrej diety) i zmaga się z alergiami środowiskowymi. Wszystkie te symptomy w połączeniu dały mi jasną wskazówkę, że o największą pomoc krzyczy u niego wątroba.

W klasycznym podejściu behawioralnym dużo mówi się już o wpływie diety i środowiska na zachowanie, ale nadal brakuje całościowego spojrzenia na pracę z układem nerwowym. Najczęstszym przeoczeniem jest ignorowanie symptomów behawioralnych, które wskazują na potrzebę wsparcia pracy konkretnych narządów w ciele psa.  

Wątroba – według Tradycyjnej Medycyny Chińskiej – reguluje przepływ siły witalnej, krwi i emocji. W fizjologii zachodniej odpowiedzialna jest m.in. za odtruwanie i filtrację substancji oraz toksyn pochodzących ze środowiska. Gdy wątroba jest przeciążona lub w tzw. „zastoju”, hormony stresu mogą utrzymywać się u nas i zwierząt w podwyższonym stężeniu, podsycając tym samym lęk i nadmierne pobudzenie. 

Zwierzęta z zaburzeniami czynności wątroby według TMC często wykazują: 

  •  nadpobudliwość
  •  nagłe napady frustracji i agresji, 
  • wzmożone napięcie mięśniowe, 
  • tendencję do kontuzji ścięgien i więzadeł,
  • problemy trawienne występujące pod wpływem stresu, 
  • trudności z adaptacją do zmian, 
  • problemy z oczami. 

Czasami symptomy behawioralne pojawiają się w pierwszej kolejności, a dopiero po kilku miesiącach obserwujemy podwyższenie pewnych ważnych parametrów krwi, które potwierdzają nam potrzebę wsparcia wątroby. Oto przykładowe z nich, które pokazały się także w wynikach Bosco:

Podwyższone GGTP i ALT – często podnoszą się, gdy jest obecny zastój żółci w połączeniu z uszkodzeniem hepatocytów (komórek wątrobowych), co może powodować przewlekły dyskomfort, nudności i kłujący ból po jedzeniu – często stają się one dodatkowym bodźcem dokładającym się do wzmożonej reaktywności, agresji lub awersji do dotyku. U Bosco poziom GLDH był prawidłowy, dzięki czemu można było dużo szybciej osiągnąć pozytywny wpływ suplementacji (podwyższenie tego wskaźnika często wskazuje na poważniejsze uszkodzenie hepatocytów, co może wymagać dłuższej „rehabilitacji” tego narządu).

Wskaźniki te były dopiero w górnej granicy, „niezaznaczone na czerwono”, dlatego pod kątem medycznym często są one bagatelizowane i nie zaleca się nic konkretnego, by profilaktycznie zbić już ich poziom. W ujęciu naturoterapeutycznym nie czekamy na stan krytyczny, tylko działamy zawczasu. 

Co wprowadziłam u Bosco, żeby wesprzeć ten jakże ważny narząd, a poprzez jego wzmocnienie – by wpłynąć na wyregulowanie jego emocji?

– suplement SAMe – jest bezpośrednim prekursorem glutationu – najsilniejszego wewnętrznego antyoksydantu, jakim dysponuje wątroba; zapewnia silną ochronę wątroby, wsparcie stawów oraz poprawę samopoczucia psychicznego (świetny dodatek do diety starszych psów!)
– ekstrakt z ostropestu, karczocha i mniszka lekarskiego – ziołowe trio działające hepatoprotekcyjnie oraz żółciotwórczo i żółciopędnie; to świetne zioła wspierające pracę wątroby

Dodatkowo na pokład weszło zastąpienie oleju lnianego kwasami Omega 3, suplement wapnia, którego brakowało w suplementacji BARFa (jego niski poziom także wpływa negatywnie na układ nerwowy, a taki pojawił się również w jonogramie) oraz probiotyk.

Tylko tylko wystarczyło, żeby już po 2 miesiącach Asia zaobserwowała ogromne zmiany w zachowaniu Bosco, mimo że nie wprowadziłyśmy nic stricte „uspokajającego”, co często zaleca się przy takich zachowaniach. Stał się chętny do dotyku (zapomniałam dodać, że kolejnym zaleceniem było wprowadzenie sesji TTouch :), dużo lepiej zaczął wypoczywać, stał się spokojniejszy i mniej drażliwy.

Nie dla każdego psa z takimi symptomami wskazane będzie po prostu poleganie na słynnych suplementach wyciszających typu Zylkene czy preparatach z rumiankiem. To dalej jest działanie jedynie na objawy, zamiast docieranie do prawdziwego źródła problemu, które organizm komunikuje np. pod postacią agresji.

Jeśli chciałabyś jako specjalistka nauczyć się, jak w prawdziwie hoslitycznyy sposób pracować z problemami behawioralnymi psów i kotów z pomocą terapii naturalnych, zapraszam na Kurs Specjalisty Terapii Naturalnych dla Psów i Kotów, który startuje już w listopadzie! Szczegóły znajdziesz TUTAJ. 🙂

Preferencje plików cookies

✕

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.